Czy musimy cierpieć?
Ależ skąd! Wystarczy umiar. Bo pytanie dotyczy skutków świątecznego obżarstwa. Wbrew obiegowym stwierdzeniom wieczerza wigilijna to jedna z najzdrowszych kolacji w roku. Tradycyjna Wigilia jest przede wszystkim postna, a więc lekkostrawna. Problem leży jednak w ilości potraw i sposobie ich przyrządzania. Ryba faszerowana, gotowana na parze jest pokarmem wymarzonym przez dietetyka, ale smażony karp to już prawdziwa bomba kaloryczna. Podobnie kutia czy kluski z makiem. Kompot z suszu to także kalorie, ale przecież jednym z jego składników są suszone śliwki o działaniu łagodnie przeczyszczającym. Z tradycji płynie mądrość wielu pokoleń. Kisielek z żurawin? Mało, że dobrze wpływa na drogi moczowe, to i również ułatwia końcowe procesy trawienne. Obowiązkowe dwanaście potraw nie oznacza, że każdą z nich musimy się najeść, wystarczy każdej spróbować.
A Święta w tym roku długie, bo mamy do swojej dyspozycji aż trzy dni. Pogoda nieprzyjazna spacerom, po kilkudniowej mroźnej aurze mamy dodatnie temperatury, deszcz i wiatr. Cóż więc robimy? Najczęściej jemy, śpimy i oglądamy telewizję, nazywając te czynności wypoczywaniem. Podkreślam: na pierwszym miejscu mamy jedzenie. W gronie rodzinnym, z przyjaciółmi, i to już nie tak jarskie jak podczas Wigilii, bo na stołach króluje bigos, różnorakie mięsiwa, pieczony drób, pasztety, do tego alkohol i potem cierpimy. Dlatego umiar, umiar i jeszcze raz umiar.
Nasz układ pokarmowy ma ograniczone możliwości, nie nadąży ze strawieniem zbyt dużych ilości jedzenia. Jeśli jednak zgrzeszymy przejedzeniem, warto zaparzyć sobie herbatkę z mięty lub z dziurawca. Pobudzają one wydzielanie soku żołądkowego i żółci, działają rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit i dróg żółciowych. Jeśli dopadnie nas zgaga - sięgnijmy po leki neutralizujące nadmiar kwasu żołądkowego, jeśli męczy nas wzdęcie – poszukajmy w apteczce domowej espumisanu. Pomóc może też tabletka Raphacholinu albo Travimaxu.
Pomimo niesprzyjającej aury wyjdźmy na spacer, nic nie działa tak dobrze jak odrobina ruchu i świeże powietrze. Zachęcam do tego, bo okres Świąt ma być przepełniony radością i miłym spędzeniem czasu. Tego serdecznie Państwu i sobie życzę, przypominając raz jeszcze, że umiar nade wszystko, a nie będziemy cierpieć.
magisterfarmacji.pl